Śpieszył się na weekend w góry
Policjanci z kaliskiej drogówki zatrzymali do kontrolo drogowej kierowcę osobowego mercedesa. Powodem kontroli było rażące przekroczenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym. Kierowca mercedesa stracił już prawo jady. Jak sam tłumaczył jego pośpiech był spowodowany weekendowym wyjazdem w góry.
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli kierującego mercedesem 31-latka. Pojazd, za kierownicą którego siedział mężczyzna poruszał się znacznie szybciej, niż pozwalają na to przepisy. Wynik pomiaru jednoznacznie wskazywał, że w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h (obszar zabudowany), auto pędziło z prędkością 131 km/h. Kierowca podczas rozmowy z funkcjonariuszami przyznał, że przekroczenie prędkości wynikało z tego, że śpieszył się na weekend w góry.
Lekkomyślny 31-latek został ukarany mandatem i punktami karnymi. Policjanci zatrzymali też jego prawo jazdy. Mężczyzna będzie mógł wsiąść za kierownicę swojego auta najwcześniej za trzy miesiące.
Policjanci apelują o zdjęcie nogi z gazu. O tej porze roku pogoda potrafi być jeszcze zmienna, a świecące słońce nie zawsze oznacza suchą nawierzchnię, dlatego należy przestrzegać obowiązujących ograniczeń i co niezwykle ważne dostosować prędkość do panujących warunków. Zbyt szybka jazda, to nie tylko ryzyko utraty prawa jazdy, ale także duże zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.